• Wpisów:207
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 18:17
  • Licznik odwiedzin:8 826 / 3160 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Life is all about moments of impact ...

Czekanie, czekanie, czekanie ... Lata, miesiące, tygodnie, dni, godziny, minuty, sekundy ... I w tych właśnie chwilach dowiadujesz się kto był, kto jest, kto będzie.

Albo nie dowiadujesz się niczego.

I znowu ... czekasz, czekasz, czekasz ...
  • awatar fuksiara: Czasem czekanie jest najlepsze. Trzymaj się, pokrewna duszo!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Troski, zmartwienia, problemy, zabieganie, ciągły brak czasu... W końcu nadszedł czas żeby powiedzieć sobie "let it go ..."

I jest cudnie.
 

 
W środku nocy obudził mnie telefon,półprzytomna nawet nie popatrzyłam kto dzwonił:
- Halo?
- Kocham Cię ... - usłyszałam po drugiej stronie i na śpiąco się uśmiechnęłam.
- I dlatego budzisz mnie o ... 3 w nocy?
- Tak, to jest najważniejszy powód dla którego dzwonię o tej porze - oczami wyobraźni widziałam jak się uśmiecha - śpij dalej, ja wracam do domu. - Jedź ostrożnie, pa - rozłączyłam się i po chwili zasnęłam z uśmiechem na ustach.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kolejne ciche dni, kolejne słowa wiszące w powietrzu, trzymane w ustach, niewypowiedziane. Jestem zmęczona.

- Jak minął Ci dzień? - zadzwonił po chwili kiedy się rozłączyłam, kolejny raz zapomniał zapytać jak się mam.
- W porządku. - zbyłam odpowiedź, szczerze nie miałam już ochoty z nikim rozmawiać.
- Nie brzmisz w porządku.
- Bo jestem zmęczona.
- Czym?

No tak, przecież praca z dziećmi to sama, czysta przyjemność.

Nie wiem co zrobić, ciągle chodzi o to samo. Po tych kilku latach razem, chyba nie potrafimy się dogadać.
  • awatar KrakowskaGóralka: Czasami dopada człowieka "wypalenie". Ja wtedy wybywałam na kilka dni albo odłączałam się od Wojtka. Nie mieliśmy z sobą kontaktu kilka dni i zaczynaliśmy tęsknić. Bardzo często jest też potrzebna poważna rozmowa.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czas, czas, czas ...
Podobno leczy rany.
Podobno płynie nieubłaganie.
Podobno ciągle nam go brakuje.

Na własne życzenie.

Zapraszam! http://instagram.com/pink_state_of_mind
  • awatar KrakowskaGóralka: Niestety czas nie leczy ran. Przyzwyczaja nas do nich. Pozwala z nimi funkcjonować.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Od tygodnia Pani licencjat.

Od tygodnia nie wie co ze sobą zrobić.

A za dwa tygodnie, będzie się smażyć nad polskim morzem:)
 

 
  • awatar Adrijah: wypełniłam :) swoją drogą, fajny temat pracy
  • awatar Ta życiowa ♥: Super blog :) zapraszam do mnie :) wróciłam do mojego bloga ;D miło będzie jak skomentujesz nowy wpis ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Rozpoczynam właśnie walkę z wiatrakami, z jednej strony przyjemną, z drugiej strony wymagającą. Ostatni, 3 rozdział pracy licencjackiej.

Tradycyjnie kubek herbaty, w głośikach płyta Lany del Rey i startujemy.

A żebym się przypadkiem nie nudziła popołudniu, mój kochany pies, rozkopał mi w nocy ogródek z świeżo posadzonymi kwiatkami, teraz to już musztarda po obiedzie. On, szczęśliwy i niezwykle dumny śpi w budzie a ja muszę na nowo ogarnąć rabatkę.
 

 
Za oknem coraz piękniejsza pogoda, jednak nie każda z nas ma energię aby cieszyć się wiosną. Jesteśmy zdemotywowane, zaspane, ciągle zmęczone. Jak sobie z tym poradzić?

Oto Soulowe sposoby na "pogodną" wiosnę.

1. Uśmiechaj się!
Za każdym razem kiedy przechodzisz obok lustra, wystawy sklepowej, innych ludzi ... Uśmiechaj się do siebie i do innych a Twój dzień bardzo szybko zmieni się w bardziej urokliwy! Przywitaj Pana w busie promiennym uśmiechem i radosnym "Dzień dobry!" (Ja zawsze tak robię) Zobaczysz, na pewno sama w to uwierzysz!

2. Zrób coś dla siebie!
Wierz mi lub nie, ale wiosna jest idealnym momentem na zmiany, które inni szybko dostrzegą! Zmień fryzurę, drastyczniej lub mniej, może nowy kolor? Ścięcie? A może po prostu zacznij nosić przedziałek na lewo nie na prawo (lub na środku,tak jak zrobiłam to ja, a zawsze się zaklinałam że najładniej mi z przedziałkiem z prawej strony, co za bzdura!). Zrób cokolwiek chcesz, nie dla innych, dla siebie! Komplementy od innych to tylko taki mały dodatek.

3. Powtarzaj sobie, że jesteś wyjątkowa.
Przez długi czas miałam kompleksy, że jestem za niska, mój nos nie jest idealny, mam diastemę, zbyt małe piersi, nie umiem śpiewać, malować ... Ale kogo to obchodzi?! Na pewno nie mnie! Nigdy więcej. Od kilku lat powtarzam sobie, że jestem jedyną wersją samej siebie i muszę dążyć do tego by być jak najlepszą. Nikt tego za mnie nie zrobi, nikt nie uwierzy we mnie, jeżeli będę tkwiła w przeświadczeniu że jestem beznadziejna. Wstajesz rano, patrzysz w lustro i mówisz: "Witaj piękna! Gotowa na nowy dzień?" Nie? To zacznij! Udało Ci się coś zrobić? Pochwal się za to! Udało Ci się osiągnąć założone cele? Zrób sobie nagrodę! Na prawdę coś takiego niesamowicie motywuje.

4. Podaruj sobie trochę słońca!
Wyjdź na zewnątrz, wystaw twarz na słońce, pooddychaj świeżym powietrzem. Chcesz się czuć jeszcze lepiej? Nic nie poprawi Ci humoru bardziej od delikatnej opalenizny. Zawsze na wiosnę odwiedzam solarium, tylko po to, żeby przygotować skórę na nadchodzące lato. Część z was na pewno się ze mną zgodzi, że delikatnie opalone nogi znacznie lepiej się prezentują i ... wyglądają szczuplej! Tym z was, które są zdecydowanymi przeciwniczkami solarium, polecam samoopalacze, są bezpieczne i dodatkowo działają nawilżająco na twoją skórę.

5. Ćwicz, jedz zdrowo, ruszaj się!
Do lata jeszcze nie całe 2 miesiące, to wystarczająco dużo czasu, żeby zmienić swoje nawyki. Zacznij ćwiczyć, nie mówię, żebyś od razu robiła Skalpel, Killera, itp. Zacznij od kilku 10-minutówek których jest cała masa na ytb, osobiście, na początek, mogę Ci polecić Mel B, lub Tiffany, z czasem poczujesz się gotowa żeby zrobić Skalpel bez nadmiernego wysiłku.
Wiosna jest też idealnym momentem na zmienę sposobu odżywiania. Polecam wam pokrzywę! Ostatnio dodaję ją do wszystkich koktajli jakie tylko robię. Mój ulubiony? Pokrzywa z ogórkiem (lub cytryną) i jogurtem naturalnym. Pokrzywa ma działanie oczyszczające i ... działa dobrze na włosy. Odkąd w moim ogródku pojawiła się mięta, dodaję ją do wody, którą zabieram ze sobą na uczelnię, do herbaty i do lodów które robię sobie sama w domu. Świeże warzywa (pomidory, ogórki, rzodkiewka, sałata) dodadzą Ci energii. Nic nie poprawia tak nastroju jak kolorowe śniadanie.

6. Wyjdź na spacer!
Wieczorne spacery, to jest to co mogę Ci polecić. Jeśli mieszkasz w mieście, to właśnie wieczorem lub wczesnym rakiem, na ulicach (a tym samym i w parkach) robi się mniej tłoczno, ciszej, możesz w spokoju pobyć sama ze sobą lub w towarzystwie przyjaciółki. Czasami samo świeże powietrze działa pobudzająco.

7. Nie śpij zbyt długo!
Kiedy idę na uczelnię wstaję o godzinie 5:30, kiedy mam dzień wolny najpóźniej o 7 jestem już na nogach. Muszę się szczaerze przyznać że znacznie lepiej czuję się gdy wstanę nawet o tej 5:30 niż o 8. Mam więcej energii, ochoty do działania, jestem bardziej kreatywna i mam więcej chęci do ruchu. Maj to cudowny miesiąc, bo już o 5:30 słońce wita Cię swoimi promieniami.
 

 
Tak, właśnie dzisiaj poczułam dziwną potrzebę spisanie 30 dziwnych faktów o mnie. Nie ważne czy ktoś to przeczyta, zauważy, najważniejsze że ja będę wiedziała że gdzieś jest to spisane i jest to prawdę o mnie samej.

Więc zaczynajmy:

1) Mam na imię Ewelina i do czasów liceum myślałam że moje imię jest niezwykle rzadkie (niestety liceum i studia zupełnie zniszczyły mój światopoglą w tej kwestii)

2) Wszyscy uważają że moje nazwisko brzmi niezwykle "szlachecko".

3) Od 4 i pół roku jestem w związku z Ł i wcale nie czekam na pierścionek zaręczynowy jak moje przyjaciółki po dwóch latach związku, jest dobrze, tak jak jest.

4) Jestem osobą niezwykle skrytą, nie potrafię mówić o swoich uczuciach.

5) Jest jedna osoba która potrafi wyciągnąć ze mnie wszystko (Tak, to ON)

6) Kiedyś oceniałam ludzi po wyglądzie, zyskałam przez to nawet pseudonim "Żyleta" i pewna osoba powiedziała mi "jesteś lepsza niż to co pokazujesz na zewnątrz". Od tamtej pory zupełnie zmieniło się moje postrzeganie innych osób.

7) Nie lubię kotów.

8) Mam straszne problemy z ortografią. Odkąd studiuję filologię angielską waham się pisząc każde słowo w języku polskim. (Myśle że to wina notowania wszystkiego po angielsku)

9) Jestem nieśmiała (chociaż zmierzam w dobrym kierunku ku otwartości)

10) Uwielbiam tańczyć! Kiedyś bylam nawet cheerleaderką, należałam do grupy tanecznej i tańczyłam taniec towarzyski.

11) Do swojej mamy mówię po imieniu, a do taty ... "Tato"

12) Mam jednego brata.

13) Boję się ciem (ćmów?).

14) Jestem włosomaniaczkom.

15) Przez ostatnie dwa miesiące nie kupiłam ŻADNEGO kosmetyku (4 szampony do włosów to chyba wystarczająco dużo)

16) Lubię jeździć samochodem (najbardziej sama) a prawo jazdy zdałam przy pierwszym podejściu.

17) Mam naturalnie ciemno brązowe (prawie czarne) włosy i niebieskie oczy.

18) W słoneczny dzień nie wychodzę z domu bez okularów przeciwsłonecznych (swoje kupiłam u optyka za prawie 200 zł i była to najlepsza inwestycja mojego życia.

19) Lubię śpiewać w samochodzie (Co niezwykle denerwuje Ł.)

20) Uwielbiam polskie góry.

21) Moim marzeniem jest wyjazd do Londynu.

22) Chciałabym zostać tłumaczem przysięgłym.

23) Lubię wino! Czerwone, białe, słodkie, wytrawne ... nieważne! Ważne że wino.

24) Moją specjalnością są serniki.

25) Uwielbiam oglądać seriale.

26) Nie cierpię filmów/seriali z lektorem.

27) Nie wyjdę z domu z niewymalowanymi rzęsami, mogę nie mieć koloktora, podkładu, mieć dwie różne skarpetki, ale rzęsy ... Zawsze!

28) Jestem otoczona masą zdjęć, swoich, moich najbliższych i ... mojego psa.

29) Mój pies ma na imię Bravo (Tak, tak jak samochód Fiat Bravo)

30) Lubię kolor niebieski. (Mam niebieski telefon, portfel i ostatnio wszystkie gadżety jakie kupuję są koloru niebieskiego.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Postanowilam nagrodzić się za zdaną sesję. Wyjazd do Krakowa (noc z przyjaciółką), nowości na półce z książkami, trening, powrót na basen, dużo spotkań ze znajomymi. Kocham moje małe przedmieście, a z drugiej strony ciągnie mnie w zupełnie innym kierunku. Gdzieś w środku kiełkuje dawno już zasiane ziarenko niepewności i to wszystko na co pracowałam odkąd zaczęłam studia gdzieś się ulatnia. Pojawiają się nowi ludzi, inni znikają. A kiedy ostatnio zobaczyłam pewną znajomą twarz dziwnie się poczułam. I udało mi się pierwszy raz od dłuższego czasu pomyśleć o sobie.
 

 
Jeszcze dwa ustne egzaminy i jesteśmy w domu. Choroba jak się przyczepiła tak nie chce odejść. Ale wytrwale stawiam jej czoła. A co mi tam!

Wracam do myśli myjącej siebie samą.

Zauroczona, chcę się podzielić z wami tą melodią.<3
 

 
Zapalenie zatok i gorączka z pewnością nie są najlepszymi przyjaciółmi sesji. A mam za sobą dopiero 1 egzamin ... jeszcze tylko 5 i chwila odpoczynku.

A jak wam idzie sesja?
 

 
Jestem pochłonięta przez własne sprawy, problemy ze zdrowiem, sprawy na uczelni. Wracam na mieszkanie sprawdzam 4 konta pocztowe, piszę notatki, szukam materiałów, piszę pracę, uczę się, czytam, oglądam seriale. Wszystko po to by oszukać siebie że wszystko jest ze mną w porządku, że głowa mnie wcale nie boli, a ręką mogę swobodnie poruszać, że moje ciało się nie zmiania, że spodnie po prostu się rozciągnęły bo to nie ja schudłam.
 

 
Święta, święta,święta. Home sweet home.
Wspólne śpiewanie ze znajomymi piosenek po angielsku przez bite 2 godziny jest niewątpliwie czymś co daje radość. Zwłaszcza gdy uświadamiasz sobie, że wtedy wszystko jest łatwiejsze mimo iż zapowiada się ciężki styczeń.
 

 
Jest ciężko, jest niestabilnie, ale wszystko jakoś się ukłąda. Przyjaciele wracają, pojawiają się nowi znajomi, ludzie wypełniają mój czas.

December is coming!

A za tydzień ... Sandomierz z NIM!.
 

 
Są wieczory kiedy wszystko wraca. Kiedy patrzysz za okno w ciemne niebo, jak robiłaś to wtedy. Na niebie znowu są gwiazdy, trawa pokryta jest szronem, powietrze jest przenikliwe zimne, ale ty już nie jesteś tą samą osobą. I mimo, że czujesz że straciłaś szansę na inne życie, nie żałujesz swojej decyzji.
Tylko dlaczego niewykorzystane szanse bolą najbardziej?
 

 
Kiedy tylko usłyszałam w radiu tę piosenkę, wróciłąm myślami do sierpniowego wieczoru.
Byliśmy na weselu kolegi Ł, kiedy tańczyliśmy Ł., zaczął szeptać mi do ucha?
- Mówiłem Ci już że pięknie wyglądasz?
- Coś wspominałeś - uśmiechnęłam się
- A mówiłem Ci że masz świetne nogi?
- Niee .. - pokręciłam przecząco głową, miałam na sobie krótką sukienkę do połowy uda w kremowym kolorze i 14 cm obcasy
- W takim razie, zapamiętaj to sobie, bo długo czegoś takiego nie usłyszysz, masz świetne nogi kochanie - pocałował mnie czule w czoło.
- Dziękuję kochanie - odpowiedziałam mu uśmiechem
- A zauważyłaś że fotograf cały czas robi nam zdjęcia?
- Też to zauważyłeś? - zaśmialiśmy i flesz ponownie błysnął na wprost nas - dojdzie do tego za chwilę że państwo młodzi dostaną album poświęcony tylko nam - zaśmialiśmy, a gdy tylko piosenk się skończyła, oddaliśmy parkiet innym.
 

 
- Jestem dzisiaj bardzo bojowa nastawiona - rzuciłam do dziewczyn gdy tylko spotkałam je pod salą gdzie miałyśmy mieć zajęcia.
- Tak? A to dlaczego?
- Domyślcie się - rzuciłam tylko krótkie spojrzenie w stronę gdzie stał M. - Moje spojrzenie jest gotowe ciskać piorunami jeśli tylko będzie to konieczne.
- hahah - zaśmiały się jak zawsze i zaczęły mnie zapwniać że jesli będzie to konieczne to one mi pomogą.
Na szczęście obeszło się bez tego.
 

 
Potrzebuję inspiracji na jesienny wyjazd weekendowy. Jakieś pomysły? Gdzie warto jechać? Co warto zobaczyć? A przy okazji nie wydać majątku?

Znów obudziła się we mnie ta zamknięta w sobie duszyczka, która ma problemy z wyrażaniem swoich emocji.
  • awatar KrakowskaGóralka: Sandomierz - tanie noclegi. Wrocław - tanie noclegi. Szczawnica - tanie noclegi. Wystarczy poszukać na e-holidaj, nocowanie itd i nie ma z tym problemu :) Sprawdź sobie PolskiegoBusa - jest tani :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zmeinna jesienna pogoda zaprowadziła mnie do łóżka. Katar i gorączka are not fun and games.
Jeden z wykładowców ciągle powtarza "keep diaries" może faktycznie pamiętnik pozwoliłby mi uchwycić te wszystkie momenty o których skutecznie zapomniałam, wymazałam z pamięci.
Ostatnio między mną a Ł. było jakby gorzej, nieukłądało się, w sumie nie wiem co się działo, nie potrafię tego wytłumaczyć. Ale już jest lepiej. Jest dobrze.

Wrecking ball
  • awatar KrakowskaGóralka: Pamiętnik dużo daje. Ja sama zaczęłam pisać na II roku studiów i... Mam już trzynaście zapisanych zeszytów. Wcześniej też to robiłam, ale jednak te studenckie są bardziej dokładne itd. Głowa do góry :)
  • awatar wykrzycz mi szeptem♥: piosenka cudna <3 blog świetny , zaprasza do mnie : *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jeszcze tylko kilka dni do końca września. I znowu przeprowadzka, znowu bieganie na zajęcia i nauka. I pisanie licencjatu ...
Nieubłaganie kończy się Summer time, a ja chciałabym zatrzymać słońce jak najdłużej, zamykając je w wywołanych fotografiach, schowanych w kieszonkach albumu i za szkłem ramek.
 

 
Uwielbiam leniwe wieczory w jego ramionach, zawsze dla mnie otwartych. Rozmowy o niczym i wspólne dokazywanie. Wszystko to dodaje mi siły i wiary w nas.

Zepsuł mi się aparat:(
 

 
Okulary przeciwsłoneczne są coraz bardziej modne na pogrzebach. Nie dość że chronią oczy przed słońcem, to jeszcze nie widać współczucia.
 

 
Jak przyjemnie jest spędzić popołudnie w małej kawiarence z pucharkiem lodów i dobrą książką w ręce i dodatkowo być obdarzonym jakże miłym uśmiechem pana Marka Piekarczyka (tak, tak ... Tego Piekarczyka)
 

 
Kolejna perełka w szafie ... :)

Sandałki *Jimmy Choo* :D
 

 
Kupiłam! Czarne szpilki. Piękne, czarne szpilki!
Zakupy potrafią poprawić nastrój:)
*Justin!*
 

 
Wróciłam!

I <3 Bieszczady!:)
 

 
Skończyłam rehabilitację, ale nie widzę poprawy, w sumie dzisiaj jest jeszcze gorzej niż wczoraj, baa tak źle jeszcze nie było.

Mam! Mam! Mam!:) w końcu mam swoją piękną spódnicę z koła:) Ostatnio było to moje *must have* i jest!:)


  • awatar fuksiara: A ja się cieszę, że jesteś. Że są na świecie takie miłe osóbki jak Ty, są mimo wszystko :) moja koleżanka z grupy też jest z Tarnowa :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wczorajszy dzień spędzony w Krakowie był oficjalnym rozpoczęciem wakacji. Sesja zamknięta z powodzeniem, w szafie masa nowości po wyprzedażach, a w najbliższym czasie czeka mnie ogromna sesja zdjęciowa.

Czuję że co raz bardziej się oddalamy ...
 

 
Jeszcze tylko jeden egzamin.
Dwa tygodnie rehabilitacji.
Tydzień wakacji z przyjaciółmi.
Sześć tygodni praktyk.
Cztery tygodnie wolnego.
 

 
nie wiem, nie wiem, nie wiem ...
 

 
Szymborska Wisława

Portret kobiecy

Musi być do wyboru.
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspersa i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha, albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską.

Już dawno się poddaliśmy, ale dalej walczymy ... Co z nami będzie?
 

 
Kolejny dzień kiedy czuję się taka wykończona i jedyne czego pragnę to znaleźć się w jego ramionach ...
 

 
Porządki w szafie na dobry początek weekendu.

Jak bardzo kocham wiosnę, tak ona doprowadza mnie do łez, wysypek i kataru.

Może jakieś zakupy wieczorem?

- Masz ochotę na spacer albo coś?
- Jestem zmęczona.

- Dlaczego jeszcze Cię nie widzę?
- Bo jestem na górze a ty na dole?
- Ale dlaczego ty w ogóle do mnie mówisz, jak ja nie mam ochoty z Tobą rozmawiać?
- To po co do mnie dzwonisz?
- Bo miałaś tu już być?
- Ale po co skoro i tak idziemy do mnie?
- Zamknij się. - Przywitała mnie buziakiem kiedy w końcu się spotkałyśmy
- I tak nie mam ochoty z Tobą gadać
- Zamknij się ... - wybuchnęłyśmy śmiechem, wiosenne spacery powróciły:)
 

 
... even with all ups and downs, never take days for granted ...
 

 
Powietrze po wiosennym deszczu <3

Btw. marzy mi się Kraków i wylegiwanie się nad Wisłą.

Twoja przyjaciel. Osoba którą kochałaś, kochasz lub będziesz kochać.